tytul: Uwagi do projektu ustawytytul: Spójrzcie prawdzie w oczy!tytul: Bogatynia,  jedno z najbardziej zanieczyszczonych miast – co dalej?tytul: Dolny Śląsk bez smogu w Malczycachtytul: Dolny Śląsk bez smogu w Lubawcetytul: Dolny Śląsk bez smogu w Bogatynitytul: Dolny Śląsk bez smogu w Szklarskiej Porębietytul: Pomiary stężenia pyłów zawieszonych

Dolny Śląsk bez Smogu - Podsumowanie

opublikowano 17 kwietnia 2018r.

podsumowanie akcji w sezonie 2017/2018

Pomiary

Czas na podsumowanie sezonu 2017/2018 akcji Dolny Śląsk bez smogu, którą Dolnośląski Alarm Smogowy prowadził wspólnie z Radiem Wrocław i Instytutem Rozwoju Terytorialnego. Od końca października 2017 r. do początku kwietnia 2018 r. odwiedziliśmy 22 gminy, wykonując tygodniowe pomiary jakości powietrza.
Pomiary wykonywane były w zakresie stężenia pyłu zawieszonego PM10 (za wyjątkiem Radwanic), przy pomocy profesjonalnego pyłomierza DustTrack 8533, z modułem przesyłania danych.

W większości przypadków przyjeżdżaliśmy na zaproszenie wójtów, burmistrzów czy sołtysów, jedynie w przypadku Czarnego Boru gościliśmy na zaproszenie prywatnej osoby, zaś w Środzie Śląskiej ugościł nas starosta powiatu średzkiego.

Pyłomierz stawiany był w miejscach wybranych wspólnie z gospodarzami – z naszej strony dawaliśmy wytyczne i urządzenie, a ze strony gospodarzy otrzymywaliśmy lokalizację, prąd i zapewnienie, że sprzęt nie zniknie lub nie zostanie popsuty.

Zestawienie zbiorcze

Poniżej prezentujemy dwa wykresy zbiorcze (liniowy i słupkowy) - wyniki naszych pomiarów stężenia PM10 w sezonie 2017/2018, gdzie punktem odniesienia były najbliższe stacje Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (WIOŚ).

Nie porównujemy wyników tegorocznych pomiarów do zeszłego roku (akcja w sezonie 2016/2017), gdyż wówczas pomiary wykonywaliśmy w innym przedziale czasowym i w innych lokalizacjach.
Z wykresów wyraźnie widać to, co wszyscy chyba jeszcze pamiętamy: tegoroczna zima była łagodna, zaś niskie, „zimowe” temperatury pojawiły się dopiero w lutym br.

W przypadku Złotoryi porównujemy wyniki z czujników zainstalowanych przez gminę z wynikami ze stacji WIOŚ znajdującej się w tym mieście. Jest to spowodowane tym, że nasz sprzęt uległ tam awarii.
Na wykresach zbiorczych pominięto wyniki z Radwanic, gdyż mierzono tam PM2,5. „Dziury” na wykresie liniowym wynikają zaś z braku danych na stacjach WIOŚ.

Wykres liniowy (linia prosta obrazuje normę średniodobową dla PM10 – 50 µg/m3):



W trakcie trwania akcji, na 127 pełnych dni 60 (czyli prawie połowa) notowało przekroczenia normy średniodobowej (50 µg/m3). Przypomnijmy, że zgodnie z prawem, w ciągu roku może takich dni być 35.
Najgorsze wyniki zanotowaliśmy podczas pomiarów w Ścinawie, Strzelinie, Świerzawie, Bielawie, Jedlinie-Zdrój, Środzie Śląskiej, Kątach Wrocławskich, Bogatyni, Lubawce, Malczycach. Najwyższe stężenie średniodobowe zanotowaliśmy w Malczycach w dniu 31 marca 2018 182,4 µg/m3.
Należy jednocześnie pamiętać, że wyniki z pomiarów:

  • są wielce uzależnione od panującej wówczas pogody (np. wiatr, deszcz, śnieg oczyszcza oczyszczają powietrze z pyłów) oraz od lokalizacji urządzenia;
  • są próbką tylko dla tego przedziału czasowego (6 z 365 dni) i tylko dla tego miejsca, gdzie stał pyłomierz. W kotlinach i dolinach górskich jakość powietrza może różnić się diametralnie już na niewielkich odległościach, na przykład w sąsiedniej dolinie, gdzie nie ma przewietrzania, albo w dolnych partiach miejscowości;
  • nie zastępują oficjalnych badań i nie stanowią podstaw do określenia stanu powierza przez cały rok. W tym celu najlepiej zainstalować profesjonalny sprzęt na stałe;
  • nie sprawią, że poprawi się jakość powietrza. Zazwyczaj jest wręcz odwrotnie – modelowania często okazują się niedoszacowane, pomiary zaś wskazują faktyczny, gorszy stan jakości powietrza.

Wyniki z poszczególnych miejsc

Wyniki z pomiarów PM10 w poszczególnych miejscach przedstawialiśmy za każdym razem za pomocą dwóch wykresów: liniowego (gdzie linią poziomą zaznaczyliśmy – gdy pozwala na to skala, normę średniodobową dla PM10 – 50 µg/m3) oraz słupkowego, gdzie porównywaliśmy nasze wyniki do odczytów z najbliższej stacji Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Na potrzeby odniesienia się do normy średniodobowej dla PM10, obliczaliśmy średnie wartości dobowe, wskazując też maksymalne, chwilowe stężenia pyłu. Z reguły na wykresach wyraźnie widać, iż wzrosty tego zanieczyszczenia notowane są głównie po południu/wieczorami (czasami też i o poranku), czyli w czasie, gdy rozpalane są piece na paliwa stałe (węgiel). Powtarzalność ta została zakłócona częściowo podczas pomiarów wykonywanych przy silnych wiatrach (Radwanice, Rudna, Smolec, itd.). Osobną zagadkę stanowią  dla nas dane z Bogatyni – pomimo braku silnych ruchów powietrza przez 3 dni wykres jest zupełnie „płaski”. Sprawę będzie drążyć dalej.

Tak jak to bywa, mieliśmy też problemy techniczne - pomiary w Złotoryi się nie udały, gdyż sprzęt został przypadkowo pozbawiony zasilania. Stąd na wykresie zbiorczym prezentujemy alternatywnie wyniki z zainstalowanego przez gminę przy Urzędzie Stanu Cywilnego czujnika (typu lowcost), w porównaniu do odczytów z manualnej stacji WIOŚ stojącej w Złotoryi przy ul. Staszica.

Więcej o pomiarach w Złotoryi:
http://dolnoslaskialarmsmogowy.pl/news.php?dzial=2&kat=14&art=129

Radwanice

Badania prowadzone były z wykorzystaniem sprzętu Wydziału Nauk o Ziemi i Kształtowania Środowiska Uniwersytetu Wrocławskiego prowadzącego projekt LIFE-APIS, który mierzył stężenie PM2,5 (nie PM10, jak w pozostałych pomiarach). Z uwagi na brak obowiązującej normy dobowej dla tej frakcji, zastosowano tu skalę odnoszącą się do Polskiego Indeksu Jakości Powietrza (więcej: https://powietrze.uni.wroc.pl/base/t/indeks-jakosci-powietrza).

Należy odnotować, iż w czasie pomiarów szalał orkan Ksawery: http://www.gazetawroclawska.pl/wiadomosci/a/przeszedl-orkan-ksawery-18-osob-rannych-43-tys-ludzi-bez-pradu-zdjecia,12547010/

 

 

Normy jakości powietrza

W trakcie naszych badań odnosimy się do norm obowiązujących w Polsce. Niemniej, warto mieć świadomość, iż nawet spełnienie tych wymogów nie musi oznaczać zdrowego powietrza, gdyż szkodliwy wpływ zanieczyszczeń obserwuje się nawet poniżej poziomów rekomendowanych przez Światową Organizację Zdrowia!

Normy dla zanieczyszczeń powietrza obowiązujące w Unii Europejskiej (a zatem i w Polsce) to wynik kompromisu między lobbingiem różnych gałęzi przemysłu, a zaleceniami Światowej Organizacji Zdrowia (WHO), które bazują na aktualnej wiedzy medycznej i mają na celu ochronę naszego zdrowia i życia. I dlatego normy WHO są zwykle znacznie bardziej restrykcyjne niż normy unijne.

I tak dla pyłu zawieszonego PM10 prawo unijne określa wartości dopuszczalne: normę średnioroczną – 40 µg/m3 oraz normę średniodobową – 50 µg/m3. Co ważne, norma dzienna nie może być przekroczona więcej niż przez 35 dni w roku. Wymogi WHO w tym zakresie są większe; średnioroczne stężenie PM10 nie powinno przekraczać 20 µg/m3.

Dla PM2,5 prawo UE nie określa dziennej dopuszczalnej wartości, zaś WHO tak – na poziome 25 µg/m3.  Dla średniorocznych stężeń pyłu PM2,5 norma unijna to 25, zaś WHO jedynie 10 mikrogramów na metr sześcienny.

Skąd ten smog?

Jak pokazują coroczne raporty Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska (http://www.wroclaw.pios.gov.pl/index.php/monitoring-srodowiska/powietrze/oceny) źródłem zapylenia w sezonie grzewczym są przede wszystkim wyziewy uchodzące z domowych kominów, będące efektem spalania paliw stałych, głównie węgla. Zanieczyszczenia komunikacyjne, wbrew cięgle powtarzającym się opiniom, grają tutaj rolę drugorzędną.

W trakcie chłodnych dni, przy braku warunków dla rozwiewania i rozmywania zanieczyszczeń (wiatry i deszcze), nawet pomimo ładnego słońca, notuje się koncentrację drobnych pyłów, zwłaszcza na terenach gęsto zabudowanych, czy w kotlinach i dolinach górskich.

W tym roku, podobnie jak w poprzednim sezonie, największy atak smogowy notowaliśmy w połowie lutego 2018, gdy Wrocław plasował się w europejskiej czołówce najbardziej zasmogowanych miast.

Uchwała antysmogowa dla Dolnego Śląska

Dolny Śląsk to jeden z 3 najbardziej zanieczyszczonych województw w Polsce. Jak pokazują coroczne raporty Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska, praktycznie wszystkie gminy w regionie mają problem z zanieczyszczeniami powietrza. Każdy sezon grzewczy to czas morowy dla Dolnoślązaków. Ostrożne szacunki wskazują, że rocznie z powodu zanieczyszczonego powietrza umiera ok. 3000 mieszkańców i mieszkanek Dolnego Śląska.

Zgodnie z przyjętą jednogłośnie 30.11.2017 r. uchwałą antysmogową, na terenie dla Dolnego Śląska od 1 lipca 2018 roku nie będzie można spalać mułów i flotów węglowych, węgla sypkiego o uziarnieniu poniżej 3 mm, węgla brunatnego oraz mokrego drewna (o wilgotności pow. 20%). Dalej będzie można używać węgla i drewna, ale tylko wysokiej jakości.

Na terenie Dolnego Śląska, za wyjątkiem Wrocławia i uzdrowisk (gdzie obowiązują ostrzejsze restrykcje), od 1.7.2018 nie będzie można montować nowych „kopciuchów”, tylko piece i kotły spełniające wymogi emisji pyłu określone dla Ekoprojektu. Do roku 2024 roku mają zniknąć obecnie używane „kopciuchy”, zaś kotły klasy 3 lub 4 będą mogły pracować jeszcze do 2028 roku. Docelowo mają pozostać w użyciu tylko urządzenia grzewcze na paliwa stałe spełniające wymogi Ekoprojektu.

W celu obniżenia emisyjności obecnie używanych „kopciuchów” uchwała antysmogowa dla Dolnego Śląska (za wyjątkiem Wrocławia i uzdrowisk) zezwala na stosowanie elektrofiltrów (które od lat używa przemysł zmuszony przepisami do redukcji zanieczyszczeń powietrza).

Więcej na temat uchwał antysmogowych (pytania i odpowiedzi) znajdziecie na stronach Instytutu Rozwoju Terytorialnego:
https://irt.wroc.pl/strona-134-polityka_antysmogowa.html

Polacy mają żelazne płuca

W Polsce normy dobowe dla pyłów drobnych PM10 są ustalone na trzech poziomach:

  • poziom dopuszczalny 50 µg/m3 (dobowy)
  • poziom informowania 200 µg/m3 (dobowy)
  • poziom alarmowy 300 µg/m3 (dobowy)

Warto tu zauważyć, że polskie poziomy są wyjątkowo liberalne w kwestiach informowania i alarmowania społeczeństwa o smogu, który w takich dawkach poważnie zagraża naszemu życiu i zdrowiu. We Francji na przykład poziom alarmowy wynosi 80 µg/m3, w Czechach 100 µg/m3, w Wielkiej Brytanii: 101 µg/m3. Stąd apele alarmów smogowych i naukowców o obniżenie poziomów do standardów powszechnie obowiązujących w Europie.

Podziękowania

Last but not least: w tym miejscu chcemy bardzo podziękować Uniwersytetowi Wrocławskiemu LIFE-APIS oraz Krakowskiemu Alarmowi Smogowemu za użyczenie sprzętu. Dziękujemy też za kolejny rok dobrej współpracy z Instytutem Rozwoju Terytorialnego (UMWD) oraz z Radiem Wrocław – DUŻE DZIĘKI dla Krzysztofa Znamierowskiego i jego ekipy, Tomasza Sikory, Marty Koronowskiej, Bartosza Szarafina, Andrzeja Andrzejewskiego, Piotra Słowińskiego, Piotra Osowicza, a także dla prowadzącego audycję Reakcja24 Marka Obszarnego.

Opracował Radek Lesisz, Wrocław, 08/04/2018
„Dolny Śląsk bez smogu” to wspólna akcja Radia Wrocław, Dolnośląskiego Alarmu Smogowego oraz Instytutu Rozwoju Terytorialnego – jednostki pomocniczej Urzędu Marszałkowskiego Województwa Dolnośląskiego.

link terra