tytul: Darmowa komunikacja nie jest receptą na smogtytul: Zagłosuj za uchwałą antysmogowątytul: UBÓSTWO ENERGETYCZNE - Argumentacja:tytul: Spalanie śmieci na działkach trzeba ukrócićtytul: Dlaczego zakaz palenia węgla i drewna w uzdrowiskach, Wrocławiu i kotlinach górskich?tytul: KOMUNIKAT DOLNOŚLĄSKIEGO ALARMU SMOGOWEGOtytul: Apel o poparcie uchwał antysmogowychtytul: Przełom w walce ze smogiem – kopciuchy odchodzą do lamusa

Inwentaryzacja. Trudne słowo na „i”

opublikowano 23 września 2017r.

Spis, ewidencja, rejestracja – to synonimy tego trudnego słowa, używanego zawsze, gdy mowa o potrzebie zliczenia pieców, które nas trują we Wrocławiu.

Podczas niedawnego spotkania informacyjnego dla przedstawicieli wrocławskich Rad Osiedli w trakcie dyskusji padło pytanie:

czy Dolnośląski Alarm Smogowy wie, ile pieców jest do wymiany w danej dzielnicy?

To samo pytanie zadajemy wrocławskiemu Ratuszowi. Nikt nie wie, ile jest we Wrocławiu pieców do wymiany, ponieważ magistrat nigdy nie wykonał pełnej inwentaryzacji systemów grzewczych. I właśnie o to wnioskujemy do Urzędu Miasta od dawna – czy to na spotkaniach bezpośrednich z urzędnikami, czy to w korespondencji. W czerwcu br. złożony został ponadto projekt do budżetu miasta na wykonanie inwentaryzacji [1]. Niestety, wszystkie te postulaty i wnioski miasto zbywa lub odrzuca, argumentując to brakiem funduszy, ale przede wszystkim podważając sens działania.

Czy inwentaryzacja we Wrocławiu jest faktycznie tak droga?

Kwota, o jakiej wspomina Urząd – 700.000 zł, to chyba niewielki wydatek przy 4-miliardowym budżecie i rokrocznych dotacjach do utrzymania stadionu rzędu kilkunastu milionów.

Czy jest trudna do wykonania?

Chyba nie, skoro uporała się z nią Legnica [2]. Również inne miasta regionu: Jelenia Góra [3] Świdnica [4], bez apeli i wniosków same wykonują obecnie takie ewidencje.

Wrocławski magistrat zaś, zamiast rzetelnie oszacować liczbę pieców do wymiany, płynie podając coraz to różne liczby: 

  • 30-35 tysięcy w 2014 r. [5],
  • 40-50 tysięcy w 2015 r., wypowiedź podczas spotkania DAS,
  • 40 tysięcy w 2015 r. [6],
  • 31 tysięcy w 2017 r. [7],
  • 20-kilka tysięcy w 2017 r. [8],

co świadczy o braku rozeznania w temacie i zwykłym ściemnianiu.

Po co nam jest inwentaryzacja źródeł niskiej emisji?

Musimy znać ich liczbę i rozmieszczenie, aby mądrze zarządzać zmianą źródeł ogrzewania, żeby racjonalnie planować działania i fundusze. Bez inwentaryzacji nie sposób ocenić, ile dokładnie będzie kosztowała nas wymiana kotłów i jak ten koszt rozłożyć na lata. Nie sposób sprawdzić, czy miliony przeznaczane na likwidację kopciuchów powodują spadek ich liczby. Nie wiadomo, czy osoba biorąca dotację na wymianę kopciucha, nie wstawiła go tylko na chwilę, żeby wyłudzić pieniądze. Nie można stwierdzić, gdzie mamy do czynienia z ubóstwem energetycznym.

Inwentaryzacja jest też potrzebna, aby dokładnie modelować rozprzestrzenianie się zanieczyszczenia powietrza - o czym mówi głośno WIOŚ, Urząd Marszałkowski i naukowcy. We Wrocławiu mamy 3 automatyczne stacje pomiarowe - bez dobrego modelu opartego na rzetelnej ewidencji nie sposób przewidzieć jaka jest faktycznie jakość powietrza w innych miejscach.

Dlatego do znudzenia będziemy powtarzać: Wrocław musi przeprowadzić inwentaryzację systemów grzewczych, jeśli chce poważnie zajmować się kwestiami jakości powietrza.

P.S.

W wyjaśnieniu dziwnych rozbieżności w podawanych liczbach kopciuchów do likwidacji, a także celem poznania opracowań naukowych będących podstawą twierdzeń Rafała Dutkiewicza [6], Towarzystwo Upiększania Miasta Wrocławia zwróciło się do magistratu o podanie źródeł, z których prezyednt czerpie swoja wiedzę. Link do pisma na Facebooku. Kibicujemy i czekamy z niecierpliwością na wyjaśnienie niejasności.

Przypisy:

[1] „Przeprowadzenie inwentaryzacji pieców w całym mieście jest zadaniem wymagającym dużych nakładów finansowych (po wstępnych zapytaniach w firmach wykonujących inwentaryzacje jest to koszt rzędu minimum 700 tys. zł.). Jednocześnie samo zamierzenie czy też wykonanie inwentaryzacji nie jest działaniem wpływającym bezpośrednio czy pośrednio na zmniejszenie ilości czy poziomu zanieczyszczeń powietrza”, za: http://bip.um.wroc.pl/artykul/127/27297/konsultacje-projektu-uchwaly-rm-wroclawia-w-sprawie-zatwierdzenia-zalozen-polityki-spoleczno-gospodarczej-wroclawia-na-rok-budzetowy-2018
[2] http://www.izne.legnica.eu/
[3] „Inwentaryzacja systemów grzewczych na terenie Miasta Jelenia Góra”, za: http://www.bwa.bip.jeleniagora.pl/content/inwentaryzacja-system%C3%B3w-grzewczych-na-terenie-miasta-jelenia-g%C3%B3ra
[4] „Rozpoczyna się inwentaryzacja źródeł ogrzewania w Świdnicy”, za: http://um.swidnica.pl/pages/posts/rozpoczyna-sie-inwentaryzacja-zrodel-ogrzewania-w-swidnicy-2165.php
[5] „Dokładnych wyliczeń nie ma, ale szacuje się, że piecami węglowymi opala się od 30 do 35 tys. mieszkań we Wrocławiu”, za: https://wroclaw.tvp.pl/17963496/kawka-do-2018-roku-oczysci-wroclaw
[6] „Największe zagrożenie związane jest z tzw. niską emisją. To zanieczyszczenia pochodzące z pieców, małych kotłowni, a tych we Wrocławiu jest ok. 40 tys.”, za: http://www.wroclaw.pl/srodowisko/smog-we-wroclawiu-program-kawka
[7] „We Wrocławiu jest niespełna 31 tysięcy pieców do wymiany, z czego 22 tysiące są w zasobie komunalnym”, za: https://wroclaw.onet.pl/wiceprezydent-wroclawia-za-piec-lat-wroclaw-bedzie-spelnial-polskie-normy-jakosci/3trsz1r
[8] „Pieców opalanych węglem jest dwadzieścia kila tysięcy we Wrocławiu”, za: http://www.radiowroclaw.pl/articles/view/70623/Rafal-Dutkiewicz-gosciem-Rozmowy-Dnia-Radia-Wroclaw - audio, od 8:10
 

link terra