tytul: DAS pyta się o wrocławski ZZK o przygotowanie budynków do zapobiegania smogowi w mieście. tytul: Zbiór często zadawanych pytań i odpowiedzi dotyczących prawnych aspektów kontroli przestrzegania uchwał antysmogowychtytul: Węgiel brunatny jak dopalaczetytul: Rusz powietrzem..., bo możesz – kampania społeczna na rzecz walki ze smogiemtytul: Wyniki pomiarów jakości powietrza w Polanicy-Zdroju w zakresie stężenia pyłu zawieszonego PM10tytul: Pomiary jakości powietrza w Pisarzowicach 23-30.01.2019tytul: Nowa Ruda zasługuje na miano polskiej stolicy smogutytul: Wyniki pomiarów jakości powietrza w Jedlinie-Zdroju w zakresie stężenia pyłu zawieszonego PM10.

Działkowy sezon smogowy

opublikowano 15 kwietnia 2019r.

Koniec sezonu grzewczego to nie koniec problemów z zanieczyszczeniami powietrza. Wiosenne porządki w ogródkach działkowych oznaczają początek kłopotów ze spalaniem odpadów zielonych. Dym ze spalanej biomasy zawiera wiele substancji bardzo szkodliwych dla zdrowia.

Działkowy sezon smogowy

Spalanie liści czy gałęzi, podobnie jak spalanie drewna czy węgla w domowym piecu wiąże się z emisją pyłów zawieszonych PM10 i PM2,5 oraz rakotwórczego benzo(a)pirenu – tłumaczy Krzysztof Smolnicki, Prezes Fundacji EkoRozwoju i członek Dolnośląskiego Alarmu Smogowego – spalanie wilgotnej biomasy bardzo szybko zadymia całą okolicę na długie godziny, a cząstki pyłu błyskawicznie dostają się do wszystkich organów w naszym ciele. W ten sposób relaksujący pobyt na działce zamienia się w śmiertelne niebezpieczeństwo, zwłaszcza dla kobiet w ciąży, dzieci, osób starszych i chorych.

Praktyka spalania działkowych odpadów jest nie tylko uciążliwa i szkodliwa dla zdrowia, ale także nielegalna w świetle obowiązującej ustawy o odpadach:
Możemy chronić się przed ryzykiem, ale też reagować w sytuacji, gdy ktoś zagraża naszemu zdrowiu lub naraża naszych bliskich. Polskie przepisy nie dopuszczają termicznego przekształcania odpadów zielonych poza przystosowaną do tego spalarnią, jeśli są one objęte systemem selektywnej zbiórki – mówi Arkadiusz Wierzba (DAS) – Osoba, która spala odpady zielone, liście, gałęzie w ogródku lub na działce, może zostać ukarana mandatem w wysokości nawet do 500 zł. Jeśli rozmowa z sąsiadem nie poskutkuje, zachęcamy, żeby zadzwonić do Straży Miejskiej.

Dolnośląski Alarm Smogowy, wspólnie z Okręgowym Zarządem Polskich Ogrodów Działkowych  (OZ PZD) zainicjował kampanię informacyjną na wrocławskich działkach:
Wspólnie z Zarządem Ogrodów Działkowych i naszymi wolontariuszami w najbliższych dniach będziemy rozwieszać specjalnie przygotowane postery informujące o konsekwencjach zdrowotnych i prawnych spalania odpadów zielonych – dodaje Krzysztof Smolnicki –  w naszych materiałach przypominamy również działkowcom o przyjaznych dla zdrowia i środowiska alternatywach. Odpady zielone można przecież zamienić w przydatny na każdej działce kompost lub po prostu przekazać do utylizacji, wrzucając do odpowiedniego kontenera na odpady zielone.

Krzysztof Smolnicki
Arkadiusz Wierzba


PRZECZYTAJ RÓWNIEŻ

news.php?dzial=2&kat=14&art=152

Pożary wysypisk to objaw systemowej choroby.

Z mafią śmieciową mają walczyć ludzie zarabiający 1500 złotych i muszący uprzedzać o kontroli Stanowisko Polskiego Alarmu Smogowego (...)

link terra